Czy skutki kryzysu są dla Ciebie odczuwalne we własnym życiu?

tak
nie

 

Dreszczowiec z happy endem

07.05.201213:34

Sylwester

 W niedzielne popołudnie, w oddalonych o 70 km Lipnikach, przyszło mierzyć się naszej drużynie z miejscowym Huraganem. W kadrze na ten mecz zabrakło kilku ważnych zawodników, m.in. Piotra Górczyńskiego, Roberta Wierzbickiego, Macieja Czarzastego, Piotra Blaźlaka i Marka Zamielskiego. Z powodu drobnych urazów na ławce rezerwowych mecz rozpoczęli Tomasz Kruszewski oraz Jarosław Tadrzak.

 

W pierwszej połowie Huragan miał dosłownie i w przenośni „z wiatrem”. Stan murawy na boisku w Lipnikach pozostawiał wiele do życzenia. Nierówne i kępiaste boisko ewidentnie było sprzymierzeńcem gospodarzy, czego efektem była pierwsza bramka Huraganu. Pierwsza i jak się potem okazało ostatnia. Około 15 minuty, tuż przed naszym polem karnym, został sfaulowany zawodnik z Lipnik. Wykonawcą stałego fragmentu był Zbigniew Ogonowski, który zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę. Piłka na nierównej murawie dostała rotacji, minęła nieznacznie zawodników ustawionych w murze i podskoczyła tuż przed stojącym na prawym słupku Adamie Smolińskim. Po strzelonej bramce zawodnicy Huraganu przyjęli prostą taktykę – przerwać akcję rywali i wybić piłkę oby jak najdalej od swojej bramki. Po jednym z takich wybić zawodnik Huraganu uciekł naszym obrońcom i oddał strzał na bramkę. Gospodarze mogli podwyższyć wynik, piłka po strzale odbiła się od kępy trawy i zmieniła diametralnie tor lotu. Jednak na posterunku był dobrze dysponowany nasz bramkarz Łukasz Kacprzak, który instynktownie przeniósł piłkę ponad poprzeczką.

Choć sytuacji pod bramką gospodarzy było wiele i drużyna Krzyniaka przeważała przez całą połowę spotkania, piłka nie znalazła drogi do siatki. Pierwsza połowa skończła się jednobramkowym prowadzeniem Huraganu.

Na drugą połowę zawodnicy Krzyniaka wyszli bardzo zmotywowani. Porażka lub remis znacznie ograniczały szanse na awans do A klasy. Próby ataku pozycyjnego nie przynosiły skutku, piłka uderzała to w porzeczkę, to w słupek i jak zaczarowana omijała bramkę gospodarzy.

W 65 minucie po strzale z rzutu wolnego padło wyrównanie. Autorem chyba najładniejszego gola Krzyniaka w tej rundzie był Andrzej Janowski. Piłka po uderzeniu z odległości 35 metrów odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki Huraganu. Od tego momentu nasi zawodnicy praktycznie zamknęli Lipniczan na ich połowie. Zwycięski gol padł w 88 minucie. Niezawodny Rafał Ostrowski zdecydował się na strzał zza pola karnego. Gol równie okazały co poprzedni, w samo okienko bramki gospodarzy.

Mecz dostarczył wielu emocji, Krzyniacy pokazali charakter i wolę zwycięstwa. Do końca sezonu pozostały 3 kolejki. W chwili obecnej GKS Krzyniak jest liderem B-klasy grupy ostrołęckiej. W najbliższym meczu zmierzymy się z zespołem Świtu Baranowo. Serdecznie zapraszamy na spotkanie, którego jesteśmy gospodarzem. Początek meczu o godz. 13:30 na Stadionie Miejskim w Chorzelach.

 

Huragan Lipniki 1 - 2 GKS Krzyniak

 Gole: Ogonowski Z. (15) - Janowski A. (65.), Ostrowski R. (88.)

 Skład: Kacprzak Ł.  - Jaworski D., Janowski A., Woźniak J., Kowalczyk D., - Kruszewski R. (54. Kruszewski T.), Sokół M., Smoliński A., Laska P., - Ostrowski R., Ścibek P (90. Morawski P.)

 

Tabela Klasa B 2011/2012, grupa: Ostrołęka

 

 

oprac. S. G.

fot. Z. Krzemiński

źródło: http://www.90minut.pl

patronat 3

Zalacznik 1_logotyp_m





KMZB

 

Harmonogram odbioru odpadow

LOGO WKU

 

panstwowa-komisja-wyborcza

 

harmonogram(3)

LBP_logo

Nota prawna Polityka prawności Wszelkie prawa zastrzeżone © Krzynowłoga Mała 2008

Projekt,

CMS,

hosting

-

Maxus Net Communications 2007