Czy skutki kryzysu są dla Ciebie odczuwalne we własnym życiu?

tak
nie

 

Wyjątkowy styczniowy apel

24.01.201308:33

Sylwester

Odbył się 22 stycznia w Zespole Szkół w Krzynowłodze małej, w 150. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego. Wzięli w nim udział uczniowie i nauczyciele miejscowego gimnazjum.

Wszyscy chodzący do szkoły, bądź harcerze wielokrotnie zapewne uczestniczyli w tego typu imprezach. Wcześniej, a to z okazji rewolucji październikowej, a to z okazji Dnia Czytelnika, czy rocznicy bitwy pod Lenino. Najczęściej uczniowie chodzili na nie z ciężkim westchnieniem, że „znowu będą ględzili”. Jedynie miało się nadzieję, byle nie za długo. Okazuje się, że nic z tego.

 

Trzeba mieć pomysł

Jak zwykle tajemnica tkwi w pomyśle, jak o sprawach nudnych mówić tak, by prawie setka gimnazjalistów, przez niemal godzinę z zainteresowaniem słuchała „historycznego wykładu”. Jak to zrobić, wiedzą najlepiej Marzena Ulatowska i Wojciech Jaworski nauczyciele tego Zespołu, a zarazem autorzy scenariusza apelu. Po raz kolejny zaskoczyli odbiorców pomysłowością w „wykładaniu historii”. Są bowiem autorami scenariuszy wielu apeli, spektakli historycznych. Wiedzą, jak mówić o trudnych, często nudnych sprawach, by towarzystwo nie ziewało po pięciu minutach imprezy. Tak było i tym razem. Właściwie autorzy zaserwowali nam ciekawy spektakl historyczny. Oparli go o dialog dwóch młodych miłośniczek historii, członkiń koła historycznego, które przygotowywały na spotkanie materiały o powstaniu, a informacjami chciały zaskoczyć swojego „pana od historii”. Z tego zadania znakomicie wywiązały się Marta Rapacka i Ilona Pszczółkowska. Uczennice przedstawiły tło historyczne powstania styczniowego. Potem Karol Grzybowski – narrator, „prowadził” nas, choć troszkę zjadła go trema, przez najważniejsze zdarzenia powstania.
 

Nie zanudzić widza

Narracja wsparta była bardzo ciekawą projekcją multimedialną i znakomicie dobraną muzyką. Wysłuchaliśmy i pieśni powstańczych, i obejrzeliśmy fragmenty filmów. Autorzy zaserwowali nam także filmową relację epizodu postania styczniowego, jaką przasnyszanie mogli obejrzeć w styczniu 2012 roku. Była to rekonstrukcja wydarzeń, jakie rozegrały się niemal 150 lat na przasnyskim Rynku. Rekonstrukcję tę przygotowali wówczas min. pasjonaci historii - Grupa Rekonstrukcji Historycznej 14 Pułku Strzelców Syberyjskich z Przasnysza czy Mławy. Na marginesie. Fragmenty tego przedstawienia były wielokrotnie prezentowane w programach informacyjnych telewizji publicznej. Zapewne pani M. Ulatowska zadbała o literacką stronę spektaklu. Bowiem informacje o powstaniu były okraszone poezją patriotyczną, które z przejęciem recytowały Paulina Matuszewska i Edyta Radomska. Co prawda recytatorkom niekiedy łamał się głos, ale należy to złożyć na karb podniosłości sytuacji. Osobnym rozdziałem opowieści o wydarzeniach z 1863 roku były informacje o Tomaszu Kolbe, Zygmuncie Padlewskim i Stefanie Cieleckim – „Orliku” powstańcach na Ziemi Przasnyskiej, wsparte ciekawą dokumentacją fotograficzną zebrana przez autorów. 

Echa powstania

To następny akt spektaklu o jakim autorzy opowiedzieli młodym widzom. Były zatem prezentacje medialne „biżuterii” popowstaniowej. Omówione były sposoby akcentowania patriotyzmu Polaków, a zakazane przez zaborcę. Wysłuchaliśmy fragmentów pieśni popowstaniowych. Obejrzeliśmy reprodukcje obrazów, na przykład: Pobór w nocy, Kucie kos, Obrona dworu, czy Żałobne wieści z cyklu Polonia autorstwa Artura Grottgera, jednego z czołowych przedstawicieli romantyzmu w malarstwie polskim, ilustratora, rysownika, autora cyklu „kartonów” o powstaniu styczniowym. 

Ciekawa lekcja historii

Tak można by podsumować ten apel. Właściwie uczyniła to dyr. Małgorzata Budna serdecznie dziękując autorom scenariusza i uczniom.

 

 Autorzy i wykonawcy rocznicowego apelu: Marzena Ulatowska, Karol Grzybowski, Tomasz Żmijewski, Marta Rapacka, Ilona Pszczółkowska, Paulina Matuszewska, Edyta Radomska, Krystian Gadomski, Sylwia Adamska, Inga Długokęcka, Wojciech Jaworski

Potrafili oni przez niemal godzinę przykuć uwagę swoich kolegów i sprawić, by ci z zainteresowaniem, „na stojąco”, bez szemrania obejrzeli fragment naszej historii.

Wydaje się także , że tym spektaklem Wojciech Jaworski złożył hołd swojemu pradziadkowi Mikołajowi Jaworskiemu - „weteranowi z 1863 r.”, który zmarł 10 lutego 1932 roku i spoczywa na miejscowym cmentarzu.

Jeżeli piszący te słowa trafnie się domyśla, to był to wyraz najszczerszego, prawdziwego szacunku dla swojego przodka i wyrazy podziwu dla polskich patriotów sprzed 150 lat.


 

Bogusław Kruszewski

 

patronat 3

Zalacznik 1_logotyp_m





KMZB

 

Harmonogram odbioru odpadow

LOGO WKU

 

panstwowa-komisja-wyborcza

 

harmonogram(3)

LBP_logo

Nota prawna Polityka prawności Wszelkie prawa zastrzeżone © Krzynowłoga Mała 2008

Projekt,

CMS,

hosting

-

Maxus Net Communications 2007