Czy skutki kryzysu są dla Ciebie odczuwalne we własnym życiu?

tak
nie

 

Koncert dla Babci i Dziadka

25.01.201315:24

Sylwester

Odbył się 23 stycznia w Zespole Szkół w Krzynowłodze Małej. Wykonawcami jego były przedszkolaki. Ponad setka Babć i Dziadków ze wzruszeniem oglądała sceniczne popisy swoich wnucząt.

Koncert miał trzy odsłony, wszak w miejscowym przedszkolu funkcjonują trzy grupy przedszkolaków. Jako pierwsze wystąpiły 3-4 latki z grupy Renaty Radomskiej. - Ogromnie się bałam, czy maluchy będą występowały, bo grypa bardzo przerzedziła mi grupę. Jednak na szczęście los pozwolił, że dziś czternastka ich zaprezentuje się swoim dziadkom – mówiła przed prezentacją R. Radomska.

Wychowawczyni chyba bardziej niż jej podopieczni przeżywała występ pociech. A one, odświętnie ubrane, recytowały wiersze, tańczyły i śpiewały. Najmłodsi bardzo przeżywały swój występ, jednak matczyna opieka „pani wychowawczyni” koiła strach i sceniczną tremę. Najbardziej jednak stremowani byli goście – mamy, Babcie i Dziadkowie obecni na sali. Zdarzało się, że razem ze swoimi dziećmi recytowały kwestię sceniczną. Po kilkunastominutowych popisach – finał. Były to zabawne rymowane życzenia wyrecytowane przez wszystkie pociechy. Zatem na finał goście usłyszeli: Babciu, dziadku, dziś wszystkie dzieci. /Niosą tobie życzeń bukiecik. /Serduszka gorące, kwiatuszki pachnące. /Co wyrosły na naszej łące. / Niechaj Dziadzio z Babunią tak nam długo żyją, /Póki komar z muchą morza nie wypiją. /A ty mucho i komarze pijcie wodę powoli, /Aż się Dziadzio z Babunią nażyją do woli. Największą nagrodą za występ były gromkie brawa i łzy radości ocierane skromnie przez niektórych widzów.

Panie i Panowie pod muchą

Chodzi oczywiście o detale stroju grupy 4-5 latków Aliny Jelińskiej. Były to jednakowe muszki chłopców i fantazyjnie wywiązane pod szyją barwne wstążki u dziewcząt. Maluchy tańczyły, recytowały z przejęciem. Dzielnie wtórowała im wychowawczyni, która skromnie z boku sceny podawała kwestie i dyrygowała prawie dwudziestką małych artystów.

Największy aplauz widowni wywołały rymowane życzenia, które były jednocześnie zaproszeniem dziadków do zabawy: Babciu, droga Babciu, powiedz mi, /Czy potrafisz zrobić to, co my?/ My tupiemy, tup, tup, tup. /Teraz Babciu, ty to zrób! /Dziadku, drogi dziadku, powiedz mi,czy potrafisz zrobić to, co my? /My skaczemy raz, dwa, trzy, /Teraz Dziadku podskocz ty! Chyba najdzielniej radził sobie na scenie „młody pan w kamizelce” - Olek Ostrowski, który bez krzty tremy, z radosnym uśmiechem przesłał rymowane życzenia dla swojej ukochanej Babuni - Marysi.
 

Taniec jak w „Tylko taniec”

Nie ma w tym krzty przesady, bowiem wychowawczyni 5-6 latków, Elżbieta Krajewska popisowy oberek wpisała na finał występu jej pociech. Niemal dwudziestka przedszkolaków, z fantazyjnymi fioletowymi kokardami zaprezentowała, można rzec, musicalowy spektakl. Wszak występ ich miał swoją fabułę. Na deskach pojawili się sceniczni Dziadek i Babcia.

W tych rolach wystąpili Kamil Bobiński z... także fioletowymi wąsami i Ola Nowicka. W tle występowały ich sceniczne „dzieci”. Były chóralne śpiewy, zabawne recytacje. Uwagę piszącego te słowa zwróciła 6-letnia recytatorka – Ola Rutkowska, która bez cienia tremy i pięknie recytowała wiersz: Babciu, babciu, babciu moja miła, cóż dla ciebie mogę zrobić dziś? /Tak bym chciała byś wesoła była i radosna jak słoneczka dwa. /Może zrobię dla Ciebie ciasteczka i ubiorę je w serduszka dwa. /Abyś była babciu uśmiechnięta, kupię tobie kwiatki, kwiatki dwa...Jednak najbardziej widzom utkwi w pamięci popisowo wykonany oberek. A to, co ze swoimi partnerkami czynił Dziadek-Kamil, nagradzane było rzęsistymi oklaskami.
 

Na finał laurki

Otrzymał je każdy seniorów. Dzieciaki samodzielnie lepiły, malowały laurki. Po występie dzieciaki rzuciły się do swoich. Wręczały je wzruszonym Babciom i Dziadkom. Były także gratulacje za występy i całusy.

 

Potem, po podziękowaniach dyr. Małgorzaty Budnej i Włodzimierza Rudzińskiego – już dziadka półrocznej wnusi, goście zostali zaproszeni na słodki poczęstunek do szkolnej stołówki. Tam mamy przedszkolaków przygotowały ciasta, owoce i słodycze. Gości było tyle, że trzeba było dostawiać stoliki. Jednak dla wszystkich starczyło słodkości.
 

Dumny dziadek

Kiedy gratulowałem Januszowi Rutkowskiemu występu jego wnuczki Oli, ten z dumą powiedział – To już drugie dzisiaj moje święto. Wcześniej byłem w Przasnyszu w przedszkolu i pędem do Krzynowłogi. Wnusie nie darowałyby mi, gdybym nie przyjechał. Janusz Rutkowski, dziadek dla ośmiorga wnucząt nie krył radości, że jego Ola tak dzielnie radzi sobie na scenie.

Niemniej szczęśliwy był Jan Czaplicki, który z żoną Barbarą cieszyli się występami swoich wnucząt Konrada i Wiktorii. - Dla mnie to spotkanie ważne nie tylko ze względu na występy wnucząt. Mogłem się także spotkać ze swoimi kolegami i znajomymi. Dziś przyszło ich tak wielu. A mamy tak mało okazji do spotkań – -dodał Edmund Konopka, który był także gościem na Dniu Babci i Dziadka.

Bogusław Kruszewski-

-też szczęśliwy dziadek Alicji

 

patronat 3

Zalacznik 1_logotyp_m





KMZB

 

Harmonogram odbioru odpadow

LOGO WKU

 

panstwowa-komisja-wyborcza

 

harmonogram(3)

LBP_logo

Nota prawna Polityka prawności Wszelkie prawa zastrzeżone © Krzynowłoga Mała 2008

Projekt,

CMS,

hosting

-

Maxus Net Communications 2007